To widok na koryto rzeki Perebel w miejscu, gdzie przepływa on przez puszczańskie łąki, albo raczej przepływał, gdyż obecnie nie ma tu choćby kropli wody. Zwierzęta wykorzystują zarośnięte dno rzeki jako bezpieczną ścieżkę wśród otwartej przestrzeni. Idąc tym tropem być może mają nadzieję, że dotrą do miejsca zasobnego w wodę.

Para jeleni nosi już okazałe poroże. Niebawem samce zaczną wycierać je o drzewa, przygotowując się na czas rykowiska. Klępa, która jeszcze niedawno brodziła tutaj po kolana w wodzie, dziś ciężko dyszy podczas porannego spaceru. Już o piątej rano termometr wskazuje ponad dwadzieścia stopni.

Łosie bardzo źle znoszą upalne i suche lata. Coraz trudniej znaleźć im miejsca, w których mogłyby się schłodzić i odpocząć od wysokich temperatur.