Łosza szła wzdłuż rzecznego koryta. Była tu jednak kilka dni wcześniej, gdy wody było tu trochę więcej. W rzece czuje się bezpiecznie, to dobry sposób, aby zgubić trop drapieżników. Przy okazji rzeczny szlak zapewnia dostęp do roślin, które nie występują w innych, mniej wilgotnych miejscach puszczy. Nadszedł też czas poszukiwania przez dorosłe samice dogodnego miejsca, gdzie mogłyby urodzić młode.

Od tamtego spotkania poziom wody w rzece z każdym dniem coraz bardziej się obniżał. Dzisiaj tym samym szlakiem mógł podążać również wilk, uważnie badając pozostawione ślady.