Wraz z początkiem maja pojawiły się młode gągoły, para kaczuszek trzyma się blisko matki. Samica zazwyczaj znosi jednak więcej jaj, które wysiaduje w dziupli po dzięciole czarnym. Młode zaraz po wykluciu opuszczają gniazdo podążając za nawołującą je matką. 

Taka wędrówka jest dla nich nie lada wysiłkiem, nierzadko mają do pokonania kilkaset metrów. Zapewne pozostałej części lęgu nie udało się tym razem dotrzeć do bezpiecznego zbiornika wodnego w Topile, być może zostały zaatakowane przez drapieżniki. 

Bywały lata obfitsze w potomstwo. Pamiętam rok, w którym kaczka prowadziła aż osiem piskląt. Potomstwem opiekuje się tylko matka. Na szczęście młode od razu dobrze pływają i nurkują, poszukując bezkręgowców oraz roślinności wodnej. Usamodzielniają się po około dziesięciu dniach, jednak nadal trzymają się matki aż do momentu, gdy nauczą się latać. To powinno nastąpić mniej więcej po dwóch miesiącach. 

Jeśli zostaną sierotami, są jednak w stanie poradzić sobie same. W sytuacji zagrożenia ukrywają się w gęstej roślinności przybrzeżnej, a zagrożeń tu nie brakuje  W ostatnich latach doszedł im jeszcze jeden drapieżnik - norka amerykańska.