Wiosna zaczyna się od dna lasu. Białe główki zawilca gajowego muszą się spieszyć z rozkwitem, bo gdy liście na drzewach odetną dopływ niezbędnego światła, będzie już za późno, by ukazać drzemiącą w leśnym poszyciu niezwykłą moc. Podziemne kłącza zawilca szybko się rozprzestrzeniają, wybuchając już bardzo wczesną wiosną właśnie tymi charakterystycznymi, rozległymi białymi kobiercami.

Zawilca dość łatwo pomylić z rzadziej występującą zdrojówką rutewkowatą, tym bardziej że często towarzyszy jego białym łanom. To, co ją wyróżnia, to większe zagęszczenie kwiatów, pojawiających się jednak bardziej punktowo. Na jednej łodydze wyrasta bowiem po kilka drobniejszych kwiatów, różniących się także budową liści.

Nieco później od zawilca gajowego pojawia się jego kuzyn - zawilec żółty. Różni się nie tylko kolorem, ale także budową kwiatów i liści. Przy odrobinie szczęścia jego jaskrawe, żółte barwy dołączą do białych dywanów zawilca gajowego i utrzymają się dłużej, aż do lata, przyciągając liczne owady.

Skoro już mowa o owadach, nie trzeba długo czekać, aż wśród kwietnych łanów pojawią się pierwsze trzmiele. Nic dziwnego, że szczególną popularnością cieszą się wśród nich zjawiskowe kwiaty kokoryczy, których intensywna woń potrafi nieźle zakręcić w głowach.
 - Copy 1.jpg)
Na żyznych glebach lasów liściastych można również wypatrywać zmiennych kolorystycznie (od częstych granatowych, przez różowe, aż po najrzadsze śnieżnobiałe) dywanów przylaszczek. Ich unikatową, białą postać zostawiamy dla Was na koniec, zamykając właśnie nimi wiosenny przegląd puszczańskich kwiatów.
