Wreszcie przyleciał i on, największy z naszych gołębi! Nie wszyscy bowiem wiedzą, że grzywacz woli przeczekać zimowe miesiące w cieplejszych rejonach, na zachodzie i południu Europy, i wraca do puszczy dopiero wtedy, gdy zastanie tu sprzyjające warunki lęgowe.
Grzywacz zakłada gniazda w lasach oraz na ich obrzeżach. Suche gałązki, połączone dość niedbale wysoko w koronach drzew, stanowią mało bezpieczną i niezbyt komfortową bazę dla lęgu. Gniazdo przypomina szeroki talerz, nie ma żadnego spoiwa ani nawet wyściółki. Przez tę ażurową konstrukcję czasem można dostrzec z dołu, czy znajdują się w nim już dwa białe jaja.
Po wykluciu opiekę nad młodymi przejmuje samiec, a samica już szykuje się do kolejnego lęgu. Grzywacze są dość łatwym celem dla ptaków drapieżnych, dlatego część młodych przedwcześnie kończy życie w szponach jastrzębi. Być może stąd bierze się ten pośpiech w rozrodzie.