Pierwsze dni marca przyniosły radosne trąbienie - para łabędzi krzykliwych wylądowała na dzikim stawie w Topile. Ich obecność to kolejny znak, że wielkimi krokami zbliża się wiosna. Najprawdopodobniej to miejscowa para, która - jak w poprzednich latach - jako pierwsza zajmowała ten teren, z sukcesem odganiając intruzów, w tym inne rodziny łabędzi.

Dodatnie temperatury ostatnich dni sprawiły, że na zamarzniętym stawie pojawiło się niewielkie lustro wody. Jeden z łabędzi już sprawdzał, jak wygląda dostęp do pokarmu. Zanurzał głowę w lodowatej wodzie, podczas gdy drugi stał obok i przyglądał się staraniom partnera. 

Najbliższe dni mają utrzymać temperatury powyżej zera, jest więc szansa, że lustro wody szybko się powiększy. Wówczas krzykliwe będą mogły zatrzymać się tu na dłużej i przystąpić do wyprowadzenia lęgu.