To już ostatnie podrygi zimy. Sarnę spotykamy w tej samej kryjówce, do której wcześniej zaglądały jelenie. Najwyraźniej naturalne zagłębienie terenu cieszy się znacznie większą popularnością niż zakładaliśmy. 

Sarna zanurza głowę w głębokim śniegu, wykorzystując pozostawione ślady - w ten sposób próbuje także znaleźć jakiekolwiek pożywienie, choćby resztki roślin i wysuszonych traw. Ze względu na drobną budowę ciała ma jednak o wiele trudniej niż jej znacznie więksi „kuzyni”.

Przy głębokiej pokrywie śnieżnej sarny skazane są głównie na to, co wystaje ponad śniegiem. Wyszukują wystających łodyg i soczystych, drobnych gałązek, a także obgryzają pędy krzewów i korę drzew liściastych.