Zimą las odsłania niewidoczne w okresie wegetacyjnym zakamarki. Dzięki temu widać najmniejszy ruch, słychać każdy stukot i szmer - trzeba tylko zatrzymać się i wyostrzyć zmysły.

To właśnie dźwięk sprawił, że ostrożnie stawiałem krok za krokiem, tak by nie spłoszyć zapracowanego dzięcioła. Gdy wreszcie wyłonił się zza świerkowego pnia, zauważyłem jego żółtą czapeczkę. Taki kolor na głowie ma tylko jeden gatunek - dzięcioł trójpalczasty, najrzadszy dzięcioł w naszym kraju.

Trójpalczak upodobał sobie świerkowe lasy na wschodzie i południu Polski. Najchętniej żeruje na świerkach, gdzie zimą żywi się owadami - larwami, poczwarkami oraz dorosłymi postaciami zimujących chrząszczy. Wybiera zazwyczaj drzewa, które obumarły w ubiegłym roku, tam, gdzie kora wciąż przylega do pnia. Pokarm, którego szuka - głównie korniki - znajduje się między korą a drewnem lub w samej korze. Najczęściej pracuje w dolnych partiach drzew, bo tam kora jest najgrubsza i najbardziej zasobna w pożywienie.