Mieszkańcy puszczańskiej wsi mieli dziś wyjątkowego gościa - potężny samiec spacerował środkiem drogi, z zaciekawieniem przyglądając się ludziom. Obecność żubra wśród zabudowań nie jest niczym nadzwyczajnym. Takie sytuacje zdarzają się zwłaszcza zimą, gdy dzikie zwierzęta szukają łatwo dostępnego pożywienia. Zaglądają więc do nieogrodzonych ogródków, penetrują sady i młode nasadzenia.
Co robić w takiej sytuacji? Na pewno w żaden sposób nie wyganiać przybysza - spłoszony może zaatakować człowieka. Nie należy go również dokarmiać, aby nie przyzwyczaił się do nowego miejsca.
Zdarzało się, że miejscowa ludność, zaniepokojona agresywnym zachowaniem żubra, prosiła o interwencję. Wówczas nerwowy osobnik bywał wywożony w głąb puszczy przez odpowiednie służby leśne. Nie będzie chyba wielkim zaskoczeniem, jeśli dodamy, że ten sam żubr, mimo znacznej odległości, potrafił przywędrować z powrotem…