Kompani z jeleniej chmary doskonale znają tego czternastaka. Byczek odznacza się wyjątkowo narowistym charakterkiem, hardo stąpa po polanie i nie pozwala „wejść sobie na głowę” nawet większym od siebie jeleniom. Tym trudniejsza musiała być dla niego ta noc, gdy przyszło mu uciekać przed rozjuszonym żubrem. No cóż… trafił swój na swego, ale takie to już niepisane prawo puszczy, że król polany może być tylko jeden.
Dobrze, że przynajmniej koledzy z chmary tego nie widzieli…