Myszołów wraz z pierwszymi promieniami słońca zajął miejsce na swojej ulubionej czatowni. Pogoda zdecydowanie nie sprzyja precyzyjnym lotom, lecz energię zwłaszcza w chłodniejsze dni, trzeba uzupełniać na bierząco. Mimo, że na polanie szaleje dzisiaj porywisty wiatr, to drapieżnik wytrwale trzyma się swojego posterunku. Jest przynajmniej szansa na to, że kłopotliwa aura sprawi, że będzie on mniej widoczny dla swoich ofiar.