Ciepły początek astronomicznej zimy sprawił, że w puszczy wciąż jeszcze można spotkać grzyby jadalne. Udało nam się nawet odnaleźć sporych rozmiarów pieprznika jadalnego, zwanego pospolicie kurką. Niewielu z nas wie, że oprócz walorów kulinarnych posiada on także szereg właściwości prozdrowotnych. Zawarta w nim hitinmannoza pomaga zwalczać pasożyty, a sam grzyb wykazuje działanie przeciwzapalne i przeciwbakteryjne. Co więcej, wspiera pracę wątroby, obecne w nim przeciwutleniacze (karotenoidy i flawonoidy) chronią komórki przed uszkodzeniem.
Wielu z nas wyniosło z lekcji biologii, że grzyby są ciężkostrawne i pozbawione wartości odżywczych. Współczesna nauka dowodzi, że jest wręcz przeciwnie - grzyby mogą stanowić cenny element diety. Warto o tym pamiętać szczególnie w okresie jesienno zimowym, gdy jesteśmy narażeni na różnego rodzaju nieprzyjemne infekcje.
Nie można jednak zapomnieć o równie ważnej zasadzie: co za dużo, to niezdrowo. Zwłaszcza przy świątecznej grzybowej i pachnących grzybami, pysznych pierogach. Korzystajmy z leśnych dobrodziejstw, ale zawsze z umiarem.