W Puszczy Białowieskiej czuć już zimowy, przedświąteczny nastrój. Żubry jako pierwsze pojawiły się dziś w stałym miejscu dokarmiania, choć śniadanie zaczynają wcale nie od przygotowanych na trudny czas smakołyków, lecz od tego, co jeszcze da się znaleźć pod cienką warstwą śniegu. Tymczasem od strony lasu nadciągają kolejni goście. To męska chmara jeleni, która w charakterystyczny dla siebie, przezorny sposób wchodzi na polanę. Najpierw pojawiają się młodsze osobniki, znane z ciekawości i dziarskiego kroku. Starsze poruszają się ostrożniej, dobrze wiedzą, że wejście na otwartą przestrzeń zawsze niesie pewne ryzyko. Obserwują więc poczynania młodszych kompanów, czekając na rozwój sytuacji. Po spokojnym zachowaniu żubrów widać jednak, że nic złego się tutaj nie wydarzy.