Samica dzięcioła trójpalczastego sprytnie wybrała sobie fragment świerkowego lasu sąsiadującego z głębokim, starym olsem. W tym miejscu jest dużo jaśniej niż w gęstwinie zwartej świerczyny. Pokarmu szukała na drzewie, które w nieodległej przeszłości utraciło swój wierzchołek, co prawdopodobnie przyczyniło się do jego zamierania. Na pniu widać niewielkie otwory w korze - najpewniej korniki opuściły już miejsce żerowania. Oczywiście w drewnie mogą kryć się inne smakołyki, jednak wydobycie ich wiąże się z większym zużyciem energii. Samica chyba spodziewała się  łatwiejszego zadania, gdyż po krótkiej analizie pnia zniknęła w olsie. 

Czasami dzięcioły trójpalczaste dziurkują pnie świerków, zostawiając charakterystyczny wężyk owalnych otworów. Robią to, by dostać się do soku zamkniętego w wiązkach przewodzących pnia, który po wypłynięciu spijają długim językiem. 

Jesienią dzięcioły wyłaniają się z leśnej gęstwiny, dzięki czemu łatwiej dostrzec ich obecność. Spotkanie trójpalczaka zawsze daje jednak wyjątkową satysfakcję.

Wuev