Woda powraca do puszczy malutkimi kroczkami, kropla po kropli spływa do leśnych rzek. Choć robi to bardzo ślamazarnie, wreszcie zaczyna rekompensować niedostatki ostatniego, wyjątkowo suchego lata. Sprzymierzeńcem w tym procesie są bezdyskusyjnie bobry. Na niewielkim, mierzącym zaledwie metr strumyku wybudowały wał usypany z wierzbowych gałęzi. Wytrwały bóbr znosił kolejne patyki na stertę starannie ułożonego materiału - tak aby konstrukcja spowolniła spływ wody i zarazem zatrzymała ją w pobliżu przygotowanej wcześniej tamy.
Koryto szybko wypełniło się po brzegi, zapewniając bezpieczeństwo bobrowej rodzinie. W pobliżu znajduje się bowiem żeremie, a podniesiony poziom wody zapewnia bobrom dogodne schronienie. Co więcej, zebrane wcześniej wierzbowe pędy stanowią dla nich zimowy zapas pożywienia.
Tak właśnie ten niepozorny gryzoń kształtuje własny mikroświat, a przy okazji spełnia ogromną rolę w zatrzymaniu wody w puszczy. Dzięki niemu byt mają też zapewniony wszystkie leśne organizmy związane ze środowiskiem wodnym - rośliny, owady, płazy i bezkręgowce, po ptaki, a nawet duże ssaki, dla których takie miejsce bywa pewnym i stałym wodopojem.
Dbajmy o bobry, to zwierzęta które pracują dla całego lasu!


