Zwyczaje i trasy, którymi poruszają się wilki, są ściśle związane z obecnością jeleni - duża wataha potrzebuje do zaspokojenia głodu ofiar o pokaźnych rozmiarach. Nagrania pokazują dokładnie, jak w tym samym miejscu najpierw pojawia się chmara jeleni, a zaledwie kilku minut później zjawia się rodzina drapieżników. 

Zaniepokojona grupka jeleni ostatecznie nie skorzystała z „leśnego spa”. Najwyraźniej wyczuwała niebezpieczeństwo i po krótkiej chwili opuściła nawet tak atrakcyjne miejsce. Instynkt okazał się niezwykle celny - wataha licząca co najmniej osiem osobników była już na tropie. 

Pościg nie stanowił też przeszkody, by wilki zatrzymały się przy śródleśnym oczku i skorzystały z wodopoju. Taka przerwa widocznie nie wpływa na skuteczność dalszego tropienia - zapach pozostawiony przez jelenie utrzymuje się znacznie dłużej niż czas spędzony przy wodzie. Nie jest to również czas stracony: krótka regeneracja pomaga w kontynuowaniu pościgu.