Już od roku rejestruję obecność rysia w tym miejscu. Drapieżnik zazwyczaj wędrował brzegiem rzeki, zimą po zamarzniętej wodzie, teraz, gdy poziom wody opadł, może poruszać się po wyschniętym korycie. Jakich potencjalnych ofiar mógł spodziewać się w ciągu dnia? Cóż, opcji jest kilka: sarna byłaby z punktu widzenia jego preferencji najlepszą zdobyczą, choć częstym bywalcem tej okolicy jest też jenot i ptactwo wodne, a także inne zwierzęta korzystające z tutejszych wodopojów.
Ten osobnik wyróżnia się wyraźnym cętkowaniem, co nie było częstą cechą u rysiów, które obserwowałem wcześniej. Najprawdopodobniej jest to samiec - samicę raczej miałbym już okazję obserwować z młodymi. Z pewnymi wnioskami poczekajmy jednak do przyszłego roku. Samicę od samca najłatwiej odróżnić, gdy są obok siebie - ona jest mniejsza. Zimą u samca będzie można z kolei zauważyć bokobrody.
Jak się domyślacie, każda obserwacja tego największego dzikiego kota Polski jest niezwykle cenna i warta zapamiętania. Skryty tryb życia rysi sprawia, że wciąż bardzo mało wiemy o ich zwyczajach i zachowaniu.
Wuev