Kto w tym roku okazał się królem rykowiska? Każdy zakątek puszczy miał swoich faworytów. 

Pierwszeństwo w rozrodzie zazwyczaj przypada bykom obdarzonym największym porożem. W tej okolicy idealnym kandydatem na założenie największego haremu wydawał się dorodny szesnastak - byk, któremu uda się skupić wokół siebie łanie, w gwarze łowieckiej nazywany jest stadnym. 

Przypuszczenia okazały się słuszne. Gdy odwiedził wraz z paniami śródleśny wodopój, okazało się, że zgromadził przy sobie aż osiem łań - a to nie lada wyczyn, jak na puszczańskie warunki.  Kolejnym wyzwaniem było jednak utrzymanie tak licznej grupy. Samiec musi być bowiem czujny i przygotowany na zaloty innych byków. Jeśli któryś z konkurentów naruszy jego terytorium, dochodzi do przepychanek, a nierzadko do regularnej walki, niosącej ze sobą ryzyko poważnych kontuzji i ran.