Jesień na dobre zawitała do puszczy. Nie słychać już chóralnego śpiewu ptaków, a poranki coraz częściej witają przymrozkami. Zwierzęta, które pozostały, powoli przygotowują się na nadejście zimy. Krótsze dni i pochmurna aura nie nastrajają optymistycznie. Jest jednak jeden niezwykły ptak, który swym ubarwieniem potrafi odczarować nawet najbardziej mgliste poranki. To zimorodek - błyszczący niczym skarb Topiła.

Niski poziom wody odsłonił zazwyczaj zanurzone pnie i stare pomosty, które zimorodek sprytnie wykorzystuje jako swoje czatownie. Z ich wysokości wypatruje przepływających pod powierzchnią wody małych rybek, po czym błyskawicznie nurkuje by pochwycić nieświadomą niczego ofiarę. Zdobycz chwyta potężnym, jak na swoje rozmiary, dziobem.
Zimorodki będzie można obserwować nad wodami Topiła jeszcze przez kilka tygodni. Dopiero gdy nadejdą silniejsze mrozy, a staw przykryje tafla lodu, ptaki te będą zmuszone poszukać cieplejszych miejsc z dostępem do wody i pożywienia.
