Młode żubry aż rozpiera energia - w przeciwieństwie do stojącej tyłem opiekunki, która zdaje się wolałaby nie widzieć harców swoich podopiecznych. Zresztą co złego mogłoby im się przydarzyć? Rogi ledwie przebijają się przez sierść na czołach małych wojowników - co najwyżej grożą drobnym zadrapaniem. Minie jeszcze jeszcze wiele lat, zanim ich oręż osiągnie właściwy kształt i formę (w pełni ukształtowane rogi mają dopiero siedmioletnie byki).
Obecność dorosłych jest jednak niezbędna, prawdziwe niebezpieczeństwo czyha bowiem poza stadem. Dopóki młode trzymają się blisko grupy, żaden drapieżnik nie stanowi dla nich zagrożenia.