Brak opadów i utrzymujące się wysokie temperatury skutkują taką właśnie sytuacją. To nie jest żaden wyjątek - wiele puszczańskich zbiorników wodnych wyschło całkowicie. Zdezorientowane zwierzęta nadal tu wracają, przyzwyczajone, że od miesięcy, a nawet lat znajdowały w tym miejscu wodę. Dla saren kilka kropel ukrytych w zagłębieniach być może jeszcze wystarczy, przy okazji obok mulistego dna odnajdą rzadziej występujące, zielone przysmaki. W znacznie gorszej sytuacji są żubry, które przychodziły tu regularnie, a teraz muszą zmienić przyzwyczajenia i szukać wody w innych rejonach. Dla większych zwierząt będzie to wymagało dużo dłuższych wędrówek, niepewności i strat energii.