Orlik wypatruje swoje ofiary z kilkunastu metrów, by z impetem ruszyć po zdobycz. Przez kilka sekund straciliśmy go z pola widzenia, po chwili zawraca, być może do gniazda, aby dostarczyć pokarm potomstwu. Wszystko na to wskazuje, że polowanie zakończyło się i tym razem sukcesem.
Jesteśmy w miejscu wymarzonym dla tego drapieżnika. Ptak gniazduje w sąsiednim starodrzewiu, ale do zdobycia pokarmu potrzebuje terenów otwartych. Żywi się głównie gryzoniami, drobnymi, ptakami, żabami, czy jaszczurkami.
Choć często działalność człowieka uznawana jest za niepotrzebną, a nawet niewskazaną w świecie dzikiej przyrody, to wieloletnia walka ludzi o zachowanie tego gatunku w Puszczy Białowieskiej doskonale obrazuje absurd tego mitu. Przyroda nie zawsze sama sobie poradzi… Nie tylko dzięki ochronie gniazd, trosce o starodrzew, ale także dzięki regularnym wykaszaniu łąk możemy nadal cieszyć się obecnością tego niezwykłego ptaka.