Czapla siwa to mistrzyni cierpliwości. Zamiast niepotrzebnie tracić energię i miotać się w wzdłuż brzegu, jak choćby ruchliwe brodźce, ona spokojnie czeka na nadarzającą się okazję do ataku. Długie nogi pozwalają jej wejść głębiej do wody, niż wspomniana konkurencja, a umieszczone na spodzie ciała pióra pudrowe dodatkowo zabezpieczają przed wilgocią.
Cel ataku czapli jest też nieco inny niż brodźca, bo choć większym owadem z pewnością nie pogardzi, to ze szczególną uwagą wypatruje jednak ryby. A udaje się jej złowić naprawdę niezłe sztuki! Aż sami się dziwimy, jak to może przejść przez tak cienką szyję…
Atak następuje szybkim uderzeniem dzioba. I tu znów wracamy do szyi, która odchylona nieco do tyłu, działa prawie jak wyrzutnia. Wszystko dzięki odpowiednio ułożonym kręgom szyjnym i mocnej stabilizacji na boki. Przed długim i ostrym dziobem czapli nie ma wówczas ratunku.