Kolejna para żurawi, której w tym roku niestety nie udało się utrzymać potomstwa. Żurawie słyną z niezwykle trwałych związków, a często też wracają do tych samych miejsc gniazdowania. Wiosenne gody ze słynnymi tańcami i klangorem wzmacniają więź między partnerami. Trzeba przyznać, że te dostojne ptaki, solidarnie dzielą się obowiązkami, zarówno przy budowie gniazda, jak i później, w trakcie opieki nad potomstwem. Czynny udział rodzica przy opiece nad pisklakiem trwa u żurawi bardzo długo - aż do jesiennych odlotów.

Tymczasem do żurawich sejmików (czyli zbiórek przed odlotami) pozostało jeszcze wiele tygodni. Ta piękna para ma więc sporo czasu na wspólne spacery. Ech… trudno nie powiedzieć: „jakie to romantyczne”…