Zioła, młode liście, nasiona, a nawet rośliny strączkowe - zające mają wreszcie w czym wybierać na białowieskich polanach. Ten mały smakosz zainteresowany jest głównie nadziemnymi częściami roślin. Trochę pokrzywy, koniczyna, odrobina mniszka, a do tego ma jeszcze cały wybór ziół. Dietę uzupełnia owocami. Jeżyny, borówki i poziomki to wszak najlepsze źródło witamin, nie tylko dla nas, ale przede wszystkim dla leśnych mieszkańców.

W przeciwieństwie do większych białowieskich roślinożerców, układ pokarmowy zająca nie jest przystosowany do przeżuwania. Nasz bohater uważnie więc korzysta z zielonego menu, unikając twardszych roślinności, na korzyść tych najłatwiej strawnych i soczystych.