Teraz już domyślacie się, dlaczego jelenie, zamiast iść wyłącznie wygodnym i suchym szlakiem, decydują się na wędrówkę bardziej wymagającą, wodną drogą. Dla białowieskich roślinożerców koryto rzeki jest nie tylko ważnym miejscem na ochłodę, higienę, czy zaspokojenie pragnienia. Wejście do wody to również sprawdzona metoda na zgubienie ewentualnej pogoni drapieżnika.
Zobaczcie, że trop doprowadził wilka aż pod sam brzeg rzeki. Widzieliśmy to na filmach - nos go nie oszukał, wytrwały łowca świetnie wyczuł, że tędy właśnie przechodziły potencjalne ofiary. Dalej jest już jednak bezradny. Z pewnością mógłby jeszcze wejść do wody, ale co dalej? Odnalezienie dalszego tropu, czyli miejsca w którym jelenie opuściły wodny szlak, graniczyłoby z cudem.