W jednym gnieździe zazwyczaj przychodzą na świat dwa żurawie. Rodzeństwo dość szybko staje się jednak tak agresywne względem siebie, że nie sposób je opanować. Koniec końców rodzice muszą rozdzielić pisklaki i każde nich zyskuje swojego podopiecznego.
Nie zawsze udaje się jednak wychować dwójkę. Mimo ogromnych starań i troskliwości jakie przejawiają dorosłe żurawie w opiece nad potomstwem, długo niepotrafiące latać młode stają się dość łatwym celem dla drapieżników. Czasem pisklak ginie tuż po wykluciu, w naturalny sposób. Wówczas obydwoje rodziców skupia uwagę na jedynaku.
Teraz młode jest już znacznie większe, wielkością dorównuje niemal dorosłym. Powinno być już łatwiej. Jeden z opiekunów wciąż jest blisko ruchliwego i ciekawskiego malca, drugi może skupić się na patrolowaniu terenu. W razie niebezpieczeństwa odwróci uwagę drapieżnika, dając szansę rodzinie na ucieczkę.