Borsucze podwórko jest atrakcyjnym miejscem zarówno dla lisów, jak i jenotów. Zdarza się, że wspomniani goście chętnie odwiedzają podziemnych władców. Lis zajrzał tylko na chwilę, ale jenot poświęcił już więcej czasu na rekonesans kuszącej miejscówki. Ostrożnie stąpając, sprawdził nawet co w norze piszczy i jesteśmy pewni, że wyczuł obecność innego gatunku. Być może przeszło mu też przez myśl zamieszkanie w gotowym tunelu, przecież zdarza się, że jenoty i borsuki, albo lisy i borsuki, wspólnie zasiedlają to samo miejsce. Podobne sąsiedztwo może być jednak ryzykowne, zwłaszcza teraz gdy pojawiają się młode. Nigdy wszak nie wiadomo, czy potomstwo nie okaże się zbyt łakomym kąskiem dla konkurenta.