Choć wiosna już w pełni, a w puszczy zaczyna przybywać zielonych przysmaków, miejsce po starej żwirowni nieustannie cieszy się powodzeniem wśród leśnych roślinożerców. Sarny i jelenie chętnie przebywały tu zimą, co łatwo było tłumaczyć faktem, że gdy drzewa były pozbawione liści, pokaźne zagłębienie w terenie stanowiło dogodną kryjówką przed drapieżnikiem i kaprysami pogody. Zastanawialiśmy się wówczas, czy wraz z ociepleniem, zimowa kryjówka straci na swej atrakcyjności, a zwierzęta ruszą na poszukiwanie bardziej obfitych w pokarm lokacji.
Nic takiego się nie wydarzyło, sarny i jelenie, nadal uwielbiają piaskowe kąpiele w miękkim zagłębieniu terenu. Wśród dwustuletnich dębów i grabów znajdują też swoje ulubione przysmaki. Ciekawe, że w zeszłym roku nory miały tu także borsuki. Być może zmęczone nieustannym zainteresowaniem większych ssaków, zdecydowały się wreszcie opuścić teren.