Trzy różne jelenie, sfilmowane niemal w tym samym czasie, a każdy z nich z zupełnie innym porożem na głowie. Dlaczego część jeleni nosi już całkiem rozwinięte tyki, a niektóre samce nie zdążyły jeszcze pozbyć się starego poroża?

Jako pierwsze swój oręż zrzucają najstarsze byki. Związane jest to z naturalnym, rocznym cyklem hormonalnym. U dojrzałych byków, po okresie rykowiska następuje nagły spadek testosteronu, co uruchamia proces zmian zachodzących w tkance kostnej. U podstawy poroża powstają wówczas ubytki, sprawiając, że ciężkie poroże szybciej odpada.

Z pewnością zwrócicie uwagę, że wędrujący w pojedynkę samiec jest znacznie potężniejszy od dwóch młodzików. Jego tyki pokryte są jeszcze scypułem, a to najlepszy znak, że choć oręż jest już całkiem rozbudowany, to nie osiągnął jeszcze ostatecznych rozmiarów. Różnice widoczne są nie tylko w wyglądzie, ale również i w zachowaniu zwierząt. Jak przystało na dorosłego samca, byk jest niezwykle czujny, porusza się ostrożnie, zdaje sobie sprawę z czyhających niebezpieczeństw.

Dwaj młodzieńcy brną zaś śmiało do przodu, prowadzeni bardziej ciekawością niż unikaniem błędów. Jeden pozbył się starych tyk dopiero niedawno, a na jego głowie ledwie widać zalążki powstającego poroża. Najmłodszy z całej trójki wciąż nosi dwie ostre szpice. Z pewnością i on jednak doczeka się wreszcie wymiany. 

W towarzystwie zawsze raźniej, a na pewno bezpieczniej. Młode byczki, metodą prób i błędów same muszą zdobywać wiedzę, którą opanował już starszy jeleń. Łatwiej byłoby całej trójce połączyć siły. Kto wie, skoro korzystają z tych samych miejsc, może ich drogi jeszcze się przetną.