Ukryte głęboko w puszczy, trudno dostępne, wodne tereny, to nie tylko idealne środowisko dla łosi, ale także całkiem atrakcyjna kryjówka dla białowieskich jeleni. Co znajdują tu duże ssaki roślinożerne? Przede wszystkim dostęp do wodopoju, alternatywę pokarmową dla śródleśnych łąk (zwłaszcza wczesną wiosną), ale także bezpieczne schronienie przed drapieżnikiem. Wejście do wody to nie tylko przynoszący ulgę zabieg higieniczny i chwila ochłody w cieplejsze dni, ale również sprytna strategia w unikaniu spotkania z drapieżnikiem. Wilki podążając tropem ofiar są bezradne w sytuacji gdy jeleń część drogi pokona korytem rzeki lub rozlewiska.
Dla naszego bohatera nadwodna roślinność przyniosła jeszcze jedną, dość nieoczekiwaną korzyść. Otóż nisko zawieszone nad wodą gałęzie drzew okazały się dogodną drapaczką dla swędzącego grzbietu. Jelenie pomagają sobie w ten sposób w pozbyciu się resztek zimowej, gęstej sukni.