Takiego oto śpiocha zastaliśmy na leśnej polanie. Zwinięty w kłębek lis odpoczywał po nocnym polowaniu, choć jak sami się przekonacie, ten rudy drapieżnik nawet we śnie potrafi zachować wyjątkową czujność. Alarm poderwał go na cztery łapy, szczęśliwie okazał się niewart uwagi. Kto wie, może coś mu się tylko przyśniło…
Z pewnością bezpieczniej byłoby poszukać sobie miejsca w jakiejś przytulnej norze, która ochroniłaby go przed sprytniejszym napastnikiem. Pierwsze, ciepłe wiosenne noce okazują się jednak bardziej kuszące. Lis rozejrzał się więc, leniwie rozciągnął grzbiet i wrócił do przerwanej drzemki.