Do znajomej ostoi jeleni trafił wreszcie drapieżnik. Jak widać w puszczy są lepsze i gorsze kryjówki, ale ryzyka ataku nie da się całkowicie wykluczyć. Wilk długo chodzi i węszy. Z pewnością śladów i zapachów odnajdzie tu zatrzęsienie. Szczęśliwie dla stałych bywalców, gdy już tę kryjówkę odnalazł, to i tak nikogo nie zastał.
Na tym właśnie polega bezpieczeństwo wybranej przez jelenie ostoi. Wsłuchajcie się w krok drapieżnika - choć stąpa bardzo delikatnie, to i tak podłoże informuje o każdym jego ruchu. Szeleszczą zalegające liście, a pod najmniejszym naporem wilczej łapy trzaskają suche gałęzie. Wszystko to stanowi najlepszy system alarmowy dla odpoczywających tu zwierząt, aby w porę rozpocząć ucieczkę.