Taki oto nietypowy widok przywitał nas na polanie. Kilkadziesiąt kaczek zatrzymało się tutaj na krótki odpoczynek. Zerwały się nagle w zaskakującym popłochu. Zakurzyło się, a na pamiątkę po ptakach, tylko piórka unoszą się jeszcze w powietrzu.
Ale, zaraz, zaraz… jedna przecież została, rozgląda się trochę niepewnie. Może jej się tu spodobało?