Śpiewają nam w puszczy przez cały rok, ach jak oni śpiewają! Należą niewątpliwie do grupy leśnych jazzmanów - ich żywiołem jest improwizacja, a nie powtarzane szlagiery. Teraz jednak ogłosiły przerwę w koncertach, na czas lęgów wolą nie rzucać się w oczy. I tak już ze swoją pomarańczową, sceniczną wręcz piersią są już dostatecznie widoczni.
Prawda, że wygląda niewinnie, niczym barwniej ubrany wróbelek? A jednak, gdy jakiś inny rudzik naruszy jego niewielkie terytorium, w tym drobnym ciałku budzi się zawzięta bestia. Lepiej intruzowi zmykać od razu, po może polać się krew!
Pierwszy lęg rudzików pojawia się już w kwietniu, a rodzice opiekują się potomstwem około 2 tygodni. Ech ci artyści… nie są jednak zbyt stali w uczuciach. Gdy pisklaki wyfruną, dorośli pójdą w swoją stronę czarując las kolejnymi melodiami.