Kruki długo musiały czekać na okazję, aby wreszcie dobrać się do łupu pozostawionego przez wilki. Truchło jelenia leżące na środku polany, nie uszło też uwadze innych padlinożerców, a kruki musiały cierpliwie wypatrywać swojej kolejki. Gdy wreszcie zabrały się za ucztę, doskonale wiedziały, że wilki mogą wrócić w każdej chwili. Choć większość grupy od razu zajęła się konsumpcją, strażnicy rozstawieni co kilka metrów i zwiadowcy patrolujący z góry, czujnie obserwowali okolicę. Zabieg okazał się bardzo sprytny. Wilki faktycznie wpadły na polanę z furią rozpędzając ptasią konkurencję. Dzięki kruczej przezorności obyło się jednak bez ofiar.