Ależ ona piękna, futerko wymuskane, każdy włosek osobno! Prezentuje się jak wytworna dama na balu, wśród puszczańskiej przyrody.
Wiewiórka przyszła nad brzeg rzeki w bardzo konkretnym celu, zaspokoić pragnienie. Wykazała się przy tym niemałym sprytem. Nie chciała podchodzić zbyt blisko do koryta, wykorzystała więc wgłębienia pozostawione po dużych zwierzętach kopytnych. Gdyby zaś sprawy nie potoczyły się zgodnie z planem, pobliska olsza zapewniała dogodną drogę ucieczki.
Wiewiórki aktywne są przez cały rok, choć z przerwami na odpoczynek, w razie niesprzyjających warunków pogodowych. Na zimowe schronienie wykorzystują ocieplone mchem dziuple.