Wilki to zwierzęta bardzo przywiązane do swojego terytorium, a żeby utrzymać tak liczną rodzinę, potrzebują też ogromnej ilości pokarmu i co za tym idzie rozległej przestrzeni do życia. Przed nami jedna na najliczniejszych białowieskich watah. Już od późnej jesieni zwierzęta mogą sobie pozwolić na wspólne polowania, młode, które były przygotowywane do tego przez cały okres letni, teraz włączane są w codzienne życie stada. Dlatego właśnie zimą spotykamy w Puszczy Białowieskiej największe watahy, nierzadko złożone z kilkunastu zwierząt.
Polana zazwyczaj wymusza kilkuminutowy przystanek. Nic dziwnego, aż roi się tu od zostawionych przez dużych roślinożerców śladów. Upłynie chwila zanim drapieżnik rozszyfruje zmysłami ów gęsty, splątany kod zapachów i wybierze najbardziej prawdopodobną drogę za ofiarą. Wilk który odczyta właściwy trop, zakomunikuje to reszcie grupy. Ruszą, w zmyślnie ułożonym szyku, a przy tak licznej drużynie, zagonienie ofiary w pułapkę i odcięcie jej dróg ucieczki nie będzie stanowiło kłopotu.