Jesień to w przyrodzie czas wędrówek, ale nie tylko tych dalekich, związanych z migracją ptaków do ciepłych krajów. Duże, białowieskie ssaki również podejmują wyprawy, choć nieco skromniejsze, co jest związane najpierw z przypadającym okresem godowym - jeleni, a po nich łosi, a także z cykliczną zmianą dostępności pokarmu.
Łosie nie sygnalizują swoich miłosnych emocji równie spektakularnie jak jelenie. Nie mniej, od jesieni o wiele łatwiej jest je spotkać na białowieskich polanach. Bagienne tereny nie będą dla nich teraz tak samo atrakcyjne, jak wiosną, czy wczesnym latem, gdy obfitują w pożywne, zielone przysmaki. Zwierzęta te po okresie godowym chętnie kierują się raczej w rejony iglastych lasów, by pożywić się korą drzew i sosnowym igliwiem. To pozwoli przetrwać im zimę.
Niestety, puszcza z roku na rok, coraz bardziej cierpi na ogromny niedostatek wody, na naszej stronie znajdą państwo zdjęcia, wysuszonych do dna olsów. Oznacza to problemy również dla naszych łosi, które na wiosnę będą chciały tam wrócić, szukając bezpieczeństwa i pożywienia.