O początkach powrotu żubra do puszczy, cytowany już Ciszewski pisał w 1925 r.: „Po 8-io letniej niewoli powróciły kilka tygodni temu żubry-tułacze do swych odwiecznych siedzib w Białowieskiej puszczy. Lecz nie zaroiła się ta dziewicza kraina stadkami, i nie rozbrzmiała wesołem porykiwaniem i powitaniem jeńców – nie! – bo Niemcy zwróciły tu tylko 13 sztuk – są to ostatni Mohikanie – ostatni potomkowie odwiecznych i wolnych dziedziców puszczy Białowieskiej – ostatnie stadko żubrów w Europie! – lecz zrodzonych już w niewoli, w berlińskim zwierzyńcu”.

Zwierzęta kupowano w ogrodach zoologicznych w Niemczech i Szwecji, a także przywieziono z Pszczyny. W 1939 r. w Puszczy Białowieskiej było już 16 żubrów, które przetrwały później II wojnę światową.

W puszczy prowadzone były też  w czasach II RP intensywne prace melioracyjne. Natomiast skala wycinki drzew także przez kolejne lata poddawana była krytyce.