„Rzucili się tedy na puszczę jak zgłodniałe wilczyska na żer i… zaczęli eksploatować ją po swojemu” – tak o zachowaniu Niemców w Puszczy Białowieskiej od 1915 r. pisała prasa Polski niepodległej.

I wojna światowa przyniosła największe historii puszczy straty. Wojska niemieckie, dowodzone przez gen. Maximiliana von Gallwitza, wkroczyły do puszczy 17 sierpnia 1915, by okupować ją przez ponad 3 lata. Rabunkowa gospodarka prowadzona była na gigantyczną skalę. Niemcy zbudowali wielkie tartaki i ponad 300 kilometrów kolejki leśnej, by sprawnie wywozić z puszczy drewno. Niemieckie wojsko wybijało też zwierzęta.

„Twarda germańska dłoń i ostry miecz krzyżacki prowadziły, jak wiadomo, ostatnią wojnę światową nie tylko z armiami koalicji, lecz z całą ludnością podbitych i zajętych krajów. Ogołacało się okupowane kraje ze wszystkiego (…) Furor teutonicus nie oszczędził nawet pierwotnych mieszkańców kniei i puszcz! Po niebotycznych, bezcennych sosnach i dębach białowieskich spławianych gorączkowo do Vaterlandu – przyszła kolej na żubry i w 1917 roku wywieziono resztę żubrów do Tiergartenu w Berlinie” – pisał o tym po latach Adam Ciszewski w „Przeglądzie Wileńskim” (31.05.1925).

Po wycofaniu się Niemców w grudniu 1918 r. w Puszczy Białowieskiej trwał chaos i grabież, które dopełniały dzieła Niemców. W lutym 1919 r. zajęły ją wojska polskie. Ale na dobre polska administracja zaczęła panować w puszczy dopiero po wojnie bolszewickiej, we wrześniu 1920.

Porządkowanie puszczy trwało ponad 3 lata. W 1921 r. utworzono w niej rezerwat ścisły o powierzchni 5300 hektarów. W 1924 r. jej administracja podpisała kontrakt na dzierżawę puszczy z angielską firmą The Century European Timber Corporation, nazywaną przez wszystkich potocznie „Centurą”. Otrzymała ona 10-letnią koncesję na wyrąb 7,2 mln m3 drewna nad Niemnem i w Puszczy Białowieskiej, z czego w samej Puszczy 4 mln m3. Pod jej zarządem znalazł się też zakład tartaczny w Hajnówce, jeden z największych w Polsce. W 1929 r. kontrakt z angielską firmą został jednak zerwany, z racji na dokonywane przez nią, kosztem przyrody, nadużycia.