Danuta Siedzikówna była dziewczyną z Puszczy Białowieskiej i żyła tu przez większość swojego krótkiego życie. Urodziła się we wsi Guszczewina w gminie Narewka 3 września 1928. Jej ojciec Wacław Siedzik był leśnikiem. Jako dziecko spędzała wiele czasu w jego leśniczówce w Olchówce. Potem przeniosła się do Narewki, gdzie się uczyła w szkole powszechnej, a od 1944 r. była kancelistką w tamtejszym nadleśnictwie. Tereny te należą dziś do Nadleśnictwa Browsk, wchodzącego w skład Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku.

Podczas wojny uczyła się w też szkole sióstr salezjanek w Różanymstoku k. Dąbrowy Białostockiej. Salezjanie przypominają dziś ten fakt, autorem książki „Danuta Siedzikówna ps. „Inka” (1928-1946). Pamięć i tożsamość” jest historyk, salezjanin ksiądz Jarosław Wąsowicz.

W grudniu 1943 Danuta razem z siostrą Wiesławą wstąpiły do AK i odbyły szkolenie medyczne. W czerwcu 1945 kancelistka Danuta Siedzikówna została aresztowana wraz z innymi pracownikami nadleśnictwa Hajnówka za współpracę z antykomunistycznym podziemiem. Aresztowania dokonali funkcjonariusze NKWD i UB, działający na rozkaz zastępcy szefa WUBP w Białymstoku Eliasza Kotona.

Została jednak odbita z konwoju przez patrol wileńskiej AK, pod dowództwem Stanisława Wołoncieja „Konusa”. Byli to podkomendni Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki”. Podjęła służbę jako sanitariuszka w oddziale „Konusa”, a później w szwadronach porucznika Jana Mazura „Piasta” i porucznika Mariana Plucińskiego „Mścisława”. Przybrała pseudonim „Inka”.

Pod nazwiskiem Danuta Obuchowicz na przełomie lat 1945 i 1946 rozpoczęła pracę w nadleśnictwie Miłomłyn w powiecie ostródzkim. Wiosną 1946 r. nawiązała kontakt z ppor. Zdzisławem Badochą „Żelaznym”, dowódcą jednego ze szwadronów „Łupaszki”. Po śmierci „Żelaznego” w obławie UB w czerwcu 1946 została wysłana przez jego następcę, ppor. Olgierda Christę „Leszka”, po zaopatrzenie medyczne do Gdańska. Tam została aresztowana.

Historia „Inki”, podobnie jak innych Żołnierzy Wyklętych, przez dziesięciolecia pomijana była przez autorów publikacji na temat Puszczy Białowieskiej. Obecnie wraca ze zdwojoną siłą. Także Lasy Państwowe zaangażowały się mocno w tę sprawę. W 2017 r. Oddział Instytutu Pamięci Narodowej w Białymstoku zorganizował konferencję naukową z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych, na temat historii podziemia niepodległościowego w województwie białostockim. Jednym z najważniejszych punktów programu była premiera filmu dokumentalnego: „Inka. Są sprawy ważniejsze niż śmierć”. Producentem tego filmu były Lasy Państwowe.

– Nie wyobrażałem sobie, by nie uczcić pamięci „Inki”, dziewczyny związanej z Puszczą Białowieską. Jej ojciec był leśniczym, a ona urodziła się zaledwie 800 m od obecnej siedziby nadleśnictwa Browsk. Chcemy przywrócić jej pamięć i godność na tym terenie, bo muszę z przykrością powiedzieć, że ta pamięć w niektórych środowiskach jest nadal hańbiona – mówił wówczas „Gazecie Polskiej” Andrzej Nowak, dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Białymstoku, przewodniczący komitetu honorowego budowy pomnika Inki