Dlaczego Siemiatycze? „Położenie topograficzne miasta ułatwiało jego obronę. Siemiatycze usytuowane były wówczas na prawym brzegu nieuregulowanej rzeki Kamionki (prawego dopływu Bugu. Brzegi rzeki i przyległe tereny były bagniste, co potencjalnie mogło utrudni przeciwnikowi podjęcie działań ofensywnych). W Siemiatyczach znajdowały się również zabudowania, które  mogły  być wykorzystane  do  celów  obronnych.  Takimi  strategicznymi punktami były cmentarze (katolicki i prawosławny) otoczone murem kamiennym. (…) Ponadto w celach defensywnych można było wykorzysta kompleks zabudowań pomisjonarskich.  Interesującym  obiektem  z  punktu  widzenia  strategii obronnej był pałac Fanshawa” – piszą autorzy opracowania „Powstanie Styczniowe na Białostostocczyźnie”.

„Zameczek” przyprowadził do Siemiatycz około 2 tysiące powstańców. Około 400-500 osób liczyły oddziały Walentego Lewandowskiego, naczelnika  wojskowego  województwa  podlaskiego, które utworzono w powiecie łukowskim. Około 800 powstańców liczyły partyzanckie oddziały Władysława Jabłonowskiego – „Genueńczyka” oraz Jana Matlińskiego – „Janko Sokoła”. Były one osłabione starciem z Rosjanami pod Węgrowem, spalonym przez oddziały Maniukina. Po ciężkich walkach i przeprawie przez Bug dotarł do Siemiatycz oddział Romana Rogińskiego. Razem było to około 4300 powstańców.

Wojska rosyjskie były mniej liczne, ale nieporównanie lepiej uzbrojone i wyszkolone. Miały też cztery armaty, co umożliwiło ostrzał artyleryjski Siemiatycz. Po ostrzale armatnim, który spowodował pożary w mieście, Maniukin wysłał do walki dwie kompanie piechoty. Powstańcy pozwolili im podejść blisko, po czym je ostrzelali i zmusili do wycofania się. Polakom sprzyjał deszcz, który ugasił pożary i zmiękczył bagienne tereny w okolicy. Ale kolejny szturm był już skuteczny. Historycy wśród przyczyn przegranej Polaków wymieniają także brak koordynacji pomiędzy poszczególnymi polskimi oddziałami, których dowódcy działali na własną rękę.