Szarawa suknia jeleni, to doskonały zimowy kamuflaż. Idealnie wtapia się w tło lasu, olszyny i wyschnięte kępy traw. Na takie sztuczki z łatwością nabiera się człowiek. Często przechodzi całkiem niedaleko, bez świadomości obecności zwierzyny. To nie on jest jednak wrogiem numer jeden. Znacznie bardziej niebezpieczny jest wilk. Tego nie sposób oszukać zwykłą przebieranką. Swoje ofiary bezbłędnie wyczuwa z daleka. Między innymi dlatego, zwłaszcza zimą, jelenie łączą się w chmary. Co kilkoro par oczu, to nie jedna. Razem łatwiej odpoczywać, szukać pożywienia i w porę zauważyć wroga. A gdy coś niepokojąco zaszeleszczy, czy w oddali gdzieś trzaśnie gałązka, wówczas możemy oglądać te szalone gonitwy.

Jedna, dwie, trzy, osiem… kto by je wszystkie policzył. Tym bardziej, że biegną w dwóch rzędach. Niczym rozpędzony pociąg, mkną kilkadziesiąt kilometrów na godzinę, zwinnie omijając przeszkody. Nigdy nie wiadomo, co kryło się za tajemniczym dźwiękiem.